Rodzina Witczaków


powrót »
Losy rodziny Witczaków w czasie II wojny światowej
Jeszcze przed wybuchem wojny Niemcy sporządzili tajną listę Polaków szczególnie niebezpiecznych dla Rzeszy, tzw. Sonderfahndungsbuch Polen. Na liście znależli się przedstawiciele inteligencji, duchowieństwo, nauczyciele, powstańcy śląscy. Wśród nich był współwłaściciel jastrzębskiego uzdrowiska, adwokat, dr Józef Witczak (fot. 1). Świadomy niebezpieczeństwa, jakie groziło jemu i jego rodzinie, podjął decyzję o wyjeżdzie z Polski. Podobne kroki przedsięwziął Mikołaj Witczak (fot. 2), mimo źe jego nazwisko nie pojawiło się na liście Polaków szczególnie niebezpiecznych. Powstańcza przeszłość i autorytet jakim darzyła Mikołaja Witczaka miejscowa ludność, pozwalała mu przypuszczać, źe po wkroczeniu Niemców naraźony będzie na szykany z ich strony.

W sierpniu 1939 roku Mikołaj Witczak opuścił kraj. Przed wyjazdem sprzedał wyposaźenie swojego domu okolicznym mieszkańcom, którzy nabyli za niewielkie sumy obrazy, chińską porcelanę, antyki, meble oraz źywy inwentarz gospodarstwa rolnego. Pamiątki rodzinne oraz z czasów powstań śląskich zostały załadowane na cięźarówkę i wysłane na granicę rumuńską. Ostatecznie samochód na granicę nie dotarł, gdyź został zarekwirowany przez władze wojskowe, a ładunek zdeponowano w jednym z krakowskich klasztorów, który potem został zbombardowany.

Rodzina Witczaków przedostała się do Rumunii, a następnie przez Włochy do Francji. Józef Witczak ukończył tam szkołę wojenną w Coetquidan, poczym został wcielony do 10. Brygady Kawalerii Pancernej. Mikołaj Witczak słuźył w armii gen. Sikorskiego w grupie płk. Ereissa w stopniu ppor. piechoty. Po klęsce Francji Witczakowie przedostali się do Wielkiej Brytanii: Józef od sierpnia 1940 roku pełnił słuźbę w 1. Dywizji Pancernej Korpusu Wojska Polskiego w randze kapitana, natomiast Mikołaj, ze względu na stan zdrowia, nie mógł wstąpić w szeregi polskiej armii.

Mikołaj Witczak wraz z źoną Ludmiłą zamieszkali w Rothesay. Jako niezdolny do słuźby wojskowej, podjął pracę na farmie. 2 lata póżniej przeprowadzili się do Londynu, gdzie Mikołaj Witczak pracował początkowo w fabryce zbrojeniowej, a następnie zajmował się tłumaczeniem tekstów z języka angielskiego i niemieckiego na polski.

Mikołaj i Jarmiła Witczakowie powrócili do Polski pierwszym statkiem repatriacyjnym w dniu 27 września 1945 roku.





Tomasz Sikora - Towarzystwo Miłośników Ziemi Jastrzębskiej
powrót »