Historia Jastrzębia Zdroju


powrót »
Pomordowani na Wschodzie

We wrześniu 1939 roku, podczas agresji hitlerowskich Niemiec na Polskę, tak jak wojsko, także policjanci wycofywali się na wschód przed przeważającymi siłami wroga. Niestety zdradziecka polityka paktu Ribbentrop-Mołotow pozbawiła wszelkich złudzeń na przetrwanie. Policjanci, którzy zdołali uciec spod hitlerowskiego miecza, trafili pod radziecki topór. Wiosną 1940 roku NKWD wymordowało w swojej siedzibie w Twerze (w latach 1931-1990 Kalinin) ponad 6200 polskich policjantów i innych więźniów z obozu w Ostaszkowie. Na cmentarzu w Miednoje, gdzie pochowano polskich policjantów, znajdują się groby także tych, którzy pełnili służbę na posterunku w Jastrzębiu Dolnym lub pochodzili z terenów obecnego Jastrzębia Zdroju. Rejon tego posterunku obejmował gminy: Jastrzębie Górne, Jastrzębie Dolne, Jastrzębie Zdrój, Zofiówka, Gogołowa, Połomia, Mszana, kolonie: Pochwacie, Dubielec, Dębina, Nędza oraz przysiółki: Biadaczów i Boża Góra. Od początku lat 30. posterunek mieścił się w domu rodziny Antończyk. Policjanci zajmowali jeden pokój w tylnej części nowo wybudowanego domu z oknem skierowanym na podwórze, na którym stał cegłą murowany areszt.

Komendantem posterunku w Jastrzębiu Dolnym we wrześniu 1939 roku był Jan Abrachamczyk, syn Polikarpa i Albiny, urodzony w 24 stycznia 1897 roku w Niewiadomiu Dolnym. Od 1919 roku był członkiem POW, a w 1921 roku brał czynny udział w III powstaniu śląskim, za co został odznaczony Śląską Wstęgą Waleczności i Zasługi. W okresie międzywojennym za zasługi w walkach o wieczyste prawa Śląska piastowskiego otrzymał Gwiazdę Górnośląską. W sierpniu 1927 roku rozpoczął służbę w Jastrzębiu Zdroju a w styczniu 1928 roku został awansowany na starszego posterunkowego. W 1929 roku Wojewoda Śląski przyznał mu Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości, a w 1932 roku za dobre wyniki otrzymał Odznakę Pamiątkową Policji Województwa Śląskiego z okazji jej dziesięciolecia. Na rok przed wybuchem wojny ukończył w Jastrzębiu kurs Ligi Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwgazowej dla Komendantów i zastępców Komendantów Obrony Przeciwlotniczej domów mieszkalnych. W marcu 1939 roku Wojewoda Śląski Michał Grażyński mianował go starszym przodownikiem Policji Województwa Śląskiego po czym objął obowiązki komendanta posterunku w Jastrzębiu po Teofilu Szczęsnym, który został przeniesiony do Pawłowic. Trafił do obozu w Ostaszkowie. Według listy nr 026/2 z dnia 13 kwietnia 1940 roku został wysłany na śmierć w Kalininie.

Teofil Szczęsny urodził się w Marklowicach 22 kwietnia 1895 roku jako syn Mikołaja i Zofii. Członek POW Górnego Śląska oraz działacz plebiscytowy. W III powstaniu śląskim był dowódcą 5 kompanii marklowskiej (przekształconej później w 8 kompanię) 14 pułku piechoty Wojsk Powstańczych. Odznaczony Krzyżem Powstańczym oraz innymi odznaczeniami. W 1928 roku został komendantem posterunku w Jastrzębiu. Na trzy miesiące przed wybuchem wojny przeniesiony do Pawłowic, gdzie dojeżdżał na rowerze z Jastrzębia.


1 września 1939 roku wraz z załogą posterunku ewakuował się w kierunku Krakowa, a później dalej na wschód. Wpisany na listę NKWD nr 020/4 z dnia 9 kwietnia 1940 roku został wysłany na śmierć w Kalininie.Wraz z nim ewakuował się także Franciszek Krawiec, syn Franciszka urodzony 4 listopada 1898 roku w Jemielnicy, powiat Strzelce Opolskie. On także pełnił służbę w POW Górnego Śląska oraz brał udział w akcji plebiscytowej. Podczas III powstania śląskiego walczył pod Górą św. Anny. W 1924 roku ukończył kurs na posterunkowego zorganizowany w Szkole Policji Województwa Śląskiego w Świętochłowicach. Jako policjant służbę rozpoczął w Katowicach, a później od 1925 do 1934 roku w Gołkowicach i Godowie. W 1934 roku przeniesiony do Jastrzębia Zdroju gdzie służył aż do wybuchu wojny. W 1938 roku odznaczony Brązowym Medalem za Długoletnią Służbę. Po przedostaniu się na tereny zajęte przez ZSRR wszelki ślad po nim zaginął. O życie Franciszka Krawca ubiegała ambasada niemiecka o czym świadczy lista polskich jeńców wojennych etapowanych do obozu juchnowskiego. Jednak przy jego nazwisku jest uwaga „Wysłany wcześniej”. O jego tragicznym losie wiadomo z pisma naczelnika obozu ostaszkowskiego NKWD dla jeńców wojennych majora Borysowca z dnia 5 maja 1940 roku, wysłanego do naczelnika Zarządu NKWD ZSRR do spraw jeńców wojennych, kapitana bezpieczeństwa państwowego, Soprunienki. W piśmie tym czytamy: „Na podstawie waszego nakazu nr 016/2 Z 5 kwietnia 1940 roku zamiast Krakowczyka Franciszka s. Franciszka urodzonego w roku 1898, nr kolejny 38. akta śledcze nr 4317, omyłkowo został skierowany Krawiec Franciszek s. Franciszka: ponieważ na Krakowczyka zlecenie zostało wystawione 10 kwietnia z numerem kolejnym 60. to wymieniony został «etapowany». Odnośnie do Krawca Franciszka, s. Franciszka, to wymieniony nie został z tego powodu wysłany do Obozu Juchnowskiego, o czym informuję".

Na posterunku w Jastrzębiu swoją służbę pełnił także pochodzący z Ruptawy Józef Sternadel, syn Jana, urodzony 30 kwietnia 1898 roku. Jako członek POW Górnego Śląska brał udział w I i III powstaniu śląskim przenosząc broń, rozkazy i amunicję oraz prowadził agitację przed i w czasie plebiscytu. Jako starszy posterunkowy otrzymał Krzyż na Śląskiej Wstędze Waleczności i Zasługi, Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości oraz Odznakę Pamiątkową Policji Województwa Śląskiego. Wpisany na listę więźniów Ostaszkowa nr 045/1 z dnia 22 kwietnia 1940 roku został zamordowany w Kalininie. Jan Powała urodził się 7 lutego 1896 roku w Pszowie jako syn Walentego i Pauliny. W 1919 roku wstępuje do organizowanego 1pułku Strzelców Bytomskich. Jako sierżant dowodzi 2 plutonem 10. kompanii biorącym udział w na granicy górnośląskiej i w okolicach Poznania. W 1920 roku ukończył kurs podoficerski i w szeregach 167 pułku piechoty bierze udział w wojnie polsko-radzieckiej. W III powstaniu śląskim jako dowódca 4. kompanii 14. pułku brał udział w licznych bitwach m.in. w bitwie pod Olzą, zaliczanej do jednej z najkrwawszych w powstaniach śląskich. Odznaczony Krzyżem Walecznych oraz Medalem "Polska Swemu Obrońcy" i Medalem Niepodległości oraz Odznaką "Miecze Hallerowski". Po przyłączeniu Górnego Śląska do Polski wstępuje do Policji Województwa Śląskiego. W latach 1927 - 1930 pełni służbę na posterunku w Jastrzębiu Dolnym, a następnie w Lyskach, Suminie oraz Wilczy Dolnej. Pośmiertnie odznaczony Medalem "Za udział w wojnie obronnej 1939", a w roku 1993 - Krzyżem Kampanii Wrześniowej 1939. Wpisany był na listę NKWD z 1940 roku, poz. 39.

Trzeba też wspomnieć o dwóch policjantach, którzy pochodzą z terenów obecnego Jastrzębia, a nie służyli na posterunku w Jastrzębiu Dolnym. Pierwszy to Rudolf Piksa urodzony 13 lutego 1895 roku w Szerokiej. Syn Jana i Katarzyny. Z zawodu górnik, uczestnik powstań śląskich. Odznaczony krzyżem zasługi. Służbę pełnił na posterunkach w Puńcowie, Kończycach Wielkich, Ogrodzonej, Zebrzydowicach, Janowie, Orłowej i Nowym Boguminie. Jego nazwisko znajduje się na liście NKWD nr 045/2 z 22 kwietnia 1940 roku, poz. 9, nr akt śledczych 2322. Drugim był Paweł Kopyto - syn Mikołaja i Klary urodzony 31 maja 1909 roku w Jastrzębiu Zdroju. Pełnił służbę w komisariacie w Łaziskach Górnych, Murckach, Pawłowicach oraz w Boguminie na Zaolziu. Przebywał w Ostaszkowie na wyspie Stołobnoje. Przewieziony do więzienia tranzytowego w Kalininie, gdzie został zamordowany 4 maja 1940 roku. W 1991 roku odznaczony pośmiertnie Medalem "Za udział w wojnie obronnej 1939", a w roku 1993 - Krzyżem Kampanii Wrześniowej 1939. Wpisany na listę nr 044/3 z 22 kwietnia 1940 roku, poz.86, nr akt śledczych 3358. Jego zwłoki znajdują się w dole grobowym nr 26b.

Wszyscy wymienieni policjanci w 2007 roku zostali awansowani przez prezydenta RP do stopnia aspiranta. Jest to tylko skrawek historii policjantów związanych z naszą miejscowością, którzy ponieśli śmierć z rąk oprawców. Inni także zasługują na pamięć, dlatego prace nad historią jastrzębskich policjantów będą trwały. W 1993 roku w Katowicach powstał pomnik ku czci zamordowanych polskich policjantów II RP, a w 1995 roku uznano to miejsce jako miejsce pamięci narodowej. Może kiedyś także w Jastrzębiu zostanie odsłonięta pamiątkowa tablica ku czci pomordowanych, którzy oddali życie za Wolną i Niepodległą Rzeczpospolitą.
Cześć ich pamięci!

Źródła:
- Jan Delowicz, Śmierć przyszła wiosną, Żory 2000 r.
- Miednoje. Księga Cmentarna 2006 r. Wydana przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
- http://www.osrp1939.policja.katowice.pl/

 




Dariusz Mazur
powrót »