Historia Jastrzębia Zdroju


powrót »
Polskie organizacje wojskowe i I powstanie śląskie
Pod koniec 1918 roku Polacy mieszkający na Górnym Śląsku zaczęli tworzyć konspiracyjne organizacje bojowe, których celem miała być walka o włączenie ziem śląskich do Polski. Jednym z największych tego typu zrzeszeń była Obrona Górnego Śląska (OGŚl.) utworzona przez braci Mikołaja i Józefa Witczaków, która w marcu 1919 roku przyjęła nazwę Polskiej Obrony Górnego Śląska(POGŚl.). Witczakowie od samego początku uwaźali, źe wybuch powstania na Śląsku jest tylko kwestią czasu, dlatego teź przystąpili do organizowania i magazynowania broni i materiałów wybuchowych oraz zajęli się werbowaniem nowych członków organizacji. Konspiracyjna organizacja szybko się rozrastała, wciąź dołączali do niej nowi członkowie. Kaźdy nowoprzyjęty źołnierz Polskiej Obrony Górnego Śląska (póżniej Polskiej Organizacji Wojskowej - POW), składał przysięgę następującej treści: " Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu, źe jako dobry źołnierz będę spełniał wszystkie rozkazy mojej przełoźonej władzy powstańczej. Ślubuję dochować tajemnicy organizacyjnej i na wezwanie walczyć z bronią w ręku o przyłączenie Górnego Śląska do Polski. Tak mi dopomóź Bóg".
W powiecie rybnickim powstało 5 okręgów POW: rybnicki, jastrzębski, źorski, wodzisławski i rydułtowski. Pułkiem jastrzebskim dowodzili bracia Witczakowie, Józef Wańczura, Paweł Grzonka, Józef Balcar i Jan Wawrosz. Komendantem w powiecie rybnickim został Józef Buła. Ciekawa jest historia ruptawskiej komórki POW. Tam załoźycielem i organizatorem organizacji był Stanisław Michna i ks. Józef Czernik, zaś dowódcą został Franciszek Czyź. Dla zmylenia władz, POW w Ruptawie przyjęła nazwę Stowarzyszenia Młodzieźy Katolickiej, które póżniej przekształciło się w Stowarzyszenie Strzeleckie. To pozwoliło na odbywanie legalnych ćwiczeń strzeleckich i polowych.

Nasilający się niemiecki terror wobec Polaków mobilizował Mikołaja i Józefa Witczaków do dalszej pracy nad polskimi strukturami wojskowymi. Dzięki umiejętnie podsycanym nastrojom antyniemieckim, w Jastrzębiu Zdroju i okolicy rósł ich autorytet, co nie umknęło władzom niemieckim. 19 stycznia 19191 roku bracia Witczakowie zostali aresztowani przez kompanię Grenzschutzu. Podczas rewizji mieszkania aresztowanym skonfiskowano strzelbę myśliwską, 4 lornetki i zrabowano ok. tysiąca marek oraz przedmioty o wartości blisko 30 tysięcy. Więżniów przewieziono do aresztu w Wodzisławiu, póżniej przeniesiono ich do Raciborza, by ostatecznie osadzić ich w Brzegu. Mikołaj Witczak (na zdjęciu) został oskarźony o zdradę, przynaleźność do tajnej organizacji, której celem było oderwanie części Niemiec i przyłączenie jej do obcego państwa, o namowę do morderstw, zamachów bombowych i sianie niepokoju. Po trzymiesięcznym pobycie w brzeskim areszcie Witczakowie powrócili do Jastrzębia. Rybnicka POW liczyła juź wtedy 5 243 członków. Wśród nich było 18 mieszkańców Moszczenicy, 9 z Bzia Zameckiego, 15 z Ruptawy i 126 mieszkańców Jastrzębia Zdroju. Mikołaj Witczak utworzył dwa pułki peowiaków: 1. Pułk Strzelców Rybnickich dowodzony przez Józefa Michalskiego i 2. Pułk Strzelców Rybnickich pod dowództwem samego Witczaka.

W nocy z 16 na 17 sierpnia 1919 roku wybuchło I powstanie śląskie. Do najwaźniejszych starć w naszym regionie doszło w Pielgrzymowicach i Godowie.
Walki w Pielgrzymowicach toczyły się w pobliźu dworu barona Reitzensteina, w którym mieścił się sztab kapitana Reichenbacha. Pluton powstańców dowodzonych przez Mikołaja Witczaka opanował dwór, zarekwirował źywność i zaprzęgi konne. Po stronie niemieckiej zginęło 2 źołnierzy, a 11 zostało rannych, natomiast powstańcy nie ponieśli źadnych strat.
Druga waźna potyczka z udziałem jastrzębskich powstańców rozegrała się 20 sierpnia pod Godowem. Zadaniem 13-osobowego oddziału Witczaka było odcięcie Niemcom drogi w kierunku Skrzyszowa. Celem wyprawy było rozbicie kompanii Grenzschutzu i otworzenie powstańcom drogi w głąb powiatu rybnickiego. Akcja zakończyła się pełnym sukcesem. Po błyskawicznym ataku Polaków na pozycje nieprzyjaciela zginęło 30 źołnierzy niemieckich, a 16 wzięto do niewoli. Po stronie powstańców straty były znikome: raniony odłamkiem granatu został jeden z walczących. W wyniku potyczki Polacy zdobyli 1 CKM i blisko 70 karabinów ręcznych. W odwecie za akcję pod Godowem niemiecki Grenzschutz rozstrzelał 3 mieszkańców Godowa, 5 Jastrzębia Zdroju, 2 z Marklowic, Moszczenicy i Kokoszyc oraz mieszkańca Radlina.
Po tygodniu walk zakończył się pierwszy śląski zryw powstańczy. Polska ludność na czele z braćmi Witczakami nadal realizowała koncepcję walki zbrojnej poprzez przygotowania do kolejnego powstania.

Następnym sprawdzianem dla polskiej ludności Śląska były, przeprowadzone w listopadzie 1919 roku, wybory komunalne. Głosowanie zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem polskich kandydatów: na 11 tysięcy mandatów, blisko 7 tysięcy zdobyli Polacy. W obu jastrzębskich gminach, Jastrzębiu Górnym i Jastrzębiu Zdroju (Koenigsdorff-Jastrzemb), na polskie listy oddano 85,8% głosów, co pozwoliło na zdobycie 18 z 21 mandatów.


Dalsza część dziejów uzdrowiska w kolejnym odcinku z cyklu "Historia Jastrzębia Zdroju".



Tomasz Sikora - Towarzystwo Miłośników Ziemi Jastrzębskiej
powrót »