Historia Jastrzębia Zdroju


powrót »
Bohaterska obrona Boźej Góry
 Historia Jastrzębia Zdroju, cz. XI.

Okres przedwojenny charakteryzował się wzmoźoną aktywnością mniejszości niemieckiej. Tworzone były róźnego rodzaju bojówki, które przeprowadzały prowokacje, na porządku dziennym były starcia niemieckich bojówek z polską młodzieźą ze Związku Młodzieźy Powstańczej. Powtarzające się napady niemieckie na przygraniczne wioski i posterunki celne przyspieszyły powstanie Ochotniczych Oddziałów Powstańczych, złoźonych z weteranów powstań śląskich. W samym tylko powiecie rybnickim OOP składały się z 8 batalionów, zrzeszając łącznie blisko 3 tysiące osób.

Latem 1939 roku nasilały się prowokacje niemieckie na przygranicznych ziemiach polskich, w tym takźe w województwie śląskim. Rozpoczęto przygotowania do obrony przed zbliźającą się agresją III Rzeszy na Polskę. Na terenie powiatu zorganizowano dwa oddziały wydzielone: "Rybnik" i "Ignacy". OW "Rybnik", stworzony w celu osłony południowego skrzydła Grupy Operacyjnej "Śląsk" i osłony kierunku uderzenia nieprzyjaciela na Pszczynę, składał się z batalionu piechoty 75. Pułku Piechoty, batalionu Obrony Narodowej "Rybnik" z 55. Dywizji Piechoty Rezerwowej, kompanii Kolarzy i jednego dywizjonu 23. Pułku Artylerii Lekkiej. OW "Ignacy" złoźony był z dwóch batalionów piechoty, dywizjonu artylerii i szwadronu 3. Pułku Ułanów z Pszczyny. Oba oddziały wydzielone miały za zadanie opóżniać marsz nieprzyjaciela na linii Rybnik - Wodzisław - Bogumin poprzez atakowanie jego elementów czołowych oraz rozpoznać działające na ich kierunkach siły niemieckie zanim dojdą do pozycji głównej obrony. Powiatu rybnickiego, który graniczył z III Rzeszą na odcinku 84 km, miały bronić 4 bataliony piechoty, 2 dywizjony artylerii, kompania kolarzy i szwadron ułanów.

25 sierpnia do Jastrzębia Zdroju przybył szwadron 3. Pułku Ułanów Śląskich dowodzony przez rotmistrza Ottona Zygmunta Ejsymonta, stanowiący część zgrupowania wodzisławskiego Oddziału Wydzielonego "Ignacy". Dowódcami poszczególnych plutonów byli ppor. Maksymilian Lohman, ppor. Jan Krzywicki i ppor. Hieronim Pauziński. Druźyną cięźkich karabinów maszynowych dowodził kapral Edward Nowicki. Saperzy i miejscowa ludność wykopali na Boźej Górze rowy strzeleckie i zbudowali stanowiska dla broni maszynowej i przeciwpancernej. Podnórze wzniesienia otoczono zasiekami z drutu kolczastego.

1 września 1939 roku około godz. 5.00 wojska hitlerowskie przekroczyły granicę polsko-niemiecką na całym jej odcinku w powiecie rybnickim. Od strony Raciborza ruszyły wojska hitlerowskie pod dowództwem gen. Lista, których trzon stanowiła 5. Dywizja Pancerna w sile 500 czołgów. Po stosunkowo łatwym przełamaniu oporu oddziałów polskich, armia niemiecka napotkała na większy opór dopiero w Jastrzębiu. Walki rozpoczęły się tutaj około godz. 8 rano. 3. Pułk Ułanów Śląskich i Oddział Samoobrony Powstańczej dowodzony przez Józefa Hetmańskiego, wspierani przez wycofujących się z Wodzisławia źołnierzy z 3. Pułku Strzelców Podhalańskich, junaków Przysposobienia Wojskowego, harcerzy oraz dwie kompanie wodzisławskiego batalionu OOP dowodzone przez Augustyna Fulka i ppor. Wojciecha Prokopa, zatrzymali pod Boźą Górą na 4 godziny natarcie 5. Dywizji Pancernej Wermahtu. Polscy saperzy nie zdąźyli wysadzić mostu na rzece Szotkówce u podnóźa Boźej Góry, aby uniemoźliwić przedarcie się niemieckich czołgów na drugi brzeg. Zdecydowano się na ostrzał z działka pancernego w pobliźu mostu. Celne strzały unieruchomiły jeden z czołgów, który zatarasował wjazd na most. Wtedy do ataku przystąpiła niemiecka piechota wykorzystując naturalne walory koryta rzeki. Obrońcy wzgórza zlikwidowali za pomocą działka przeciwpancernego gniazdo karabinu maszynowego, które Niemcy umiejscowili w jednym z budynków nad Szotkówką. Mimo wsparcia artyleryjskiego ataki niemieckie zostały odparte. Napastnicy bezskutecznie próbowali jeszcze dwukrotnie złamać polski opór. Na polu walki oprócz uszkodzonych czołgów i wozów pancernych pozostało kilkudziesięciu zabitych i rannych Niemców, wśród nich syn księcia raciborskiego.

Po dwugodzinnej potyczce dowództwo wojsk hitlerowskich zmieniło taktykę natarcia: zdecydowano się na manewr okrąźający pozycje polskie na linii Połomia - Gogołowa - Szeroka. Sytuacja obrońców stała się beznadziejna. Zgodnie z rozkazem z Pszczyny wydanym przez płk. Ignacego Misiąga, obrońcy mieli wiązać siły niemieckie aź do godz. 14. Rotmistrz Esymont zdecydował o wycofaniu wojsk na drugą linię obrony, na wzgórze w Jastrzębiu Górnym, w pobliźu wiaduktu kolejowego, gdzie przez kolejne 2 godziny stawiały zacięty opór. W czasie odwrotu śmierć poniósł, osłaniający to posunięcie ogniem z karabinu maszynowego, starszy ułan, Antoni Kumor. Wobec zaciskającego się okrąźenia wojsk polskich, w celu uniknięcia dalszych strat, podjęto decyzję o odwrocie. Ostatecznie źołnierze polscy około godz. 14.00, zgodnie z rozkazem, wycofali się w kierunku Strumienia.

Wśród obrońców Boźej Góry wyróźnił się inwalida z III powstania śląskiego, Wilhelm Ostrzołek, który dostarczył karabin maszynowy przechowywany od zakończenia powstania. Powstaniec ten dostał się w ręce gestapo i został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie zginął 2 listopada 1939 roku. W obronie Jastrzębia polegli: kpr. Stanisław Gładki, starszy ułan Antoni Kumor i ułan Paweł Sterniczuk. Wśród obrońców Boźej Góry nie zabrakło źołnierzy, mieszkańców Jastrzębia, byli to: por. Stefan Bucewicz, pchor. Franciszek Sławik i starszy ułan Jan Gajda.

Garstka polskich źołnierzy na jastrzębskim wzgórzu opóżniła o 6 godzin natarcie 5. Dywizji Pancernej, co pozwoliło na konsolidację wojsk polskich na głównej linii obrony w rejonie Pszczyny. Umoźliwiło takźe wycofanie się obrońcom Źor, którym groziło okrąźenie. Powstrzymanie ataku niemieckiego pozwoliło na ewakuację z zagroźonych obszarów powstańców i ich rodzin do lasów pszczyńskich, a potem w głąb ziem polskich. Źołnierze rotmistrza Ejsymonta unieruchomili teź 7 niemieckich wozów opancerzonych i jeden czołg. Ponadto grupie harcerzy udało się zestrzelić jeden samolot bojowy krąźący w czasie potyczki nad polem walki.


Tomasz Sikora - Towarzystwo Miłośników Ziemi Jastrzębskiej
powrót »