Historia Jastrzębia Zdroju


powrót »
11 Listopada

Wybuch wojny światowej latem 1914 r. powitano w Europie niemalże z entuzjazmem. Ale największa radość panowała w kraju, którego na próżno było szukać na mapie politycznej świata. Od ponad stu lat Polacy modlili się o wojnę między trzema zaborcami i oto teraz prośby zostały wysłuchane. Do działania przystąpiły polskie ugrupowania polityczne, które od wielu lat przygotowywały się na taką ewentualność. Lewica niepodległościowa z Józefem Piłsudskim i Kazimierzem Sosnkowskim na czele orientowała się na państwa centralne żywiąc nadzieję, że wraz z Austriakami i Niemcami uda się pokonać Rosję. W oparciu o Związek Strzelecki stworzyła więc „kadrówkę”, a następnie Legiony. Z kolei Narodowa Demokracja reprezentowana przez Romana Dmowskiego za najgroźniejszego wroga Polski uznawała silnie rozwijające się Niemcy, swoje nadzieje wiązała przeto z Ententą, której jeden z filarów stanowiła carska Rosja.


Żaden z polskich, ba! nawet europejskich polityków, nie przewidział, że wojna światowa zakończy się totalną przebudową ładu politycznego na kontynencie. Zniknęły trzy potężne cesarstwa, powstawały młode republiki i królestwa, Rosję i Niemcy ogarnął rewolucyjny chaos. To był odpowiedni moment, by zrealizować polskie marzenia o niepodległości. W kraju panowała euforia udzielająca się niemalże wszystkim. Polacy brali władzę w swoje ręce. 12 października Rada Regencyjna (utworzona jeszcze we wrześniu 1917 r. jako władza zwierzchnia dla okupowanego przez Niemców Królestwa Polskiego) przejęła ster nad Polnische Wehrmacht. Tydzień później powstała Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego, która w swoim akcie założycielskim podkreśliła przynależność tej ziemi do państwa polskiego. W dalszej kolejności powstawały Polska Komisja Likwidacyjna w Krakowie, Tymczasowy Komitet Rządzący we Lwowie i Naczelna Rada Ludowa w Poznaniu. Na Zachodzie swoją działalność kontynuował Komitet Narodowy Polski kierowany przez Dmowskiego.

Jak widać rodząca się państwowość musiała już od zarania rozwiązać kwestię pierwszorzędną - do kogo będzie należeć władza? Dość szybko zareagowała lewica powołując tzw. rząd lubelski kierowany przez Ignacego Daszyńskiego. Ale w kraju, w którym największym autorytetem cieszyli się Piłsudski, Dmowski i Witos, nie zyskał on akceptacji. Gdy 10 listopada powrócił do kraju Piłsudski Rada Regencyjna właśnie jemu przekazała pełnię swoich uprawnień. Ten stan rzeczy uznały wszystkie ośrodki władzy zaboru austriackiego i Królestwa Polskiego. 16 listopada Piłsudski rozesłał do stolic europejskich telegram notyfikujący powstanie niepodległego państwa polskiego, ale pozostał on bez odpowiedzi. Na Zachodzie wciąż za reprezentanta Polski uznawano KNP. W tej sytuacji Piłsudski musiał porozumieć się z Dmowskim. W rezultacie kompromisu 16 stycznia 1919 r. odwołano rząd socjalisty Moraczewskiego i powołano gabinet światowej sławy pianisty Ignacego Paderewskiego. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już dwa tygodnie później Polska została uznana przez USA, a następnie uczyniły to Francja, Wielka Brytania i Włochy. Tym samym społeczność międzynarodowa uznała niepodległość Rzeczypospolitej.

Zwykło się mówić, że 11 listopada Polska odzyskała niepodległość, ale to duże uproszczenie. Tego dnia Niemcy zawarły rozejm z Ententą kończąc wojnę światową. Tymczasem walka o granice Rzeczypospolitej trwała jeszcze przez kilka lat. W listopadzie 1918 r. Polska była dopiero na początku drogi do swojej państwowości. Organizowano pierwsze urzędy i instytucje, armię, służby porządkowe, przejmowano zarząd na zakładami pracy- działo się to jednak na ograniczonym obszarze, obejmującym dawne Królestwo Polskie i Galicję. Choć wojna światowa formalnie zakończyła się, Polacy walczyli o granice ze wszystkimi sąsiadami.

Już w listopadzie 1918 r. rozgorzała walka z Ukraińcami o Lwów i Galicję Wschodnią. W grudniu mieszkańcy Wielkopolski rozpoczęli powstanie przeciwko Niemcom. W obu konfliktach Polska przechyliła szalę na swoją korzyść. Gorzej wiodło się w walce z Czechosłowacją o Śląsk Cieszyński. Wykorzystując zaangażowanie Polski na wschodzie Czesi rozpoczęli w styczniu 1919 r. ofensywę dochodząc do Skoczowa. Spór rozstrzygnęły mocarstwa rok później, gdy bolszewicy podchodzili pod Warszawę- Polska musiała wówczas zgodzić się na niekorzystny podział obszaru, bowiem w rękach czeskich pozostało Zaolzie.

W międzyczasie istotne dla Polski negocjacje toczono w Paryżu. Nasz kraj reprezentowały dwie odmienne, ale jakże znakomite osobowości: pianista Ignacy Paderewski i dyplomata Roman Dmowski. Opór Wielkiej Brytanii sprawił, że nie udało im się przekonać mocarstw do wielu naszych postulatów, choć dużym sukcesem było to, że uznano Polskę za stronę zwycięską i sojusznika Ententy (co dla Anglików i Włochów nie było oczywiste). Podpisanie traktatu wersalskiego w czerwcu 1919 r. było więc pierwszym sukcesem dyplomatycznym młodej polskiej republiki.

W cieniu negocjacji paryskich narastał spór polsko-niemiecki o Górny Śląsk. W odpowiedzi na terror Grenzschutzu w sierpniu 1919 r. wybuchło I powstanie śląskie. W tym tygodniowym zrywie ważną rolę odegrali powstańcy z naszej ziemi dowodzeni przez Mikołaja i Józefa Witczaków. Mimo przegranej powstanie przyczyniło się do wycofania wojsk niemieckich z Górnego Śląska oraz przyspieszyło przybycie Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej kierowanej przez francuskiego gen. Le Ronda. Obecność wojsk rozjemczych nie uspokoiła Niemców. Na domiar złego z początkiem lata 1920 r. Polska znajdowała się w krytycznym momencie bezskutecznie odpierając nawałę bolszewicką. Ślązacy znów nie mogli liczyć na polskie wsparcie. Ale zwycięstwo pod Warszawą i pogoń za uciekającym wrogiem, dodała Ślązakom otuchy - kilka dni później wybuchło II powstanie. Pod względem militarnym znów zostało przegrane, ale udało się za to zmusić Komisję Międzysojuszniczą do zlikwidowania policji niemieckiej i utworzenia Policji Plebiscytowej o charakterze mieszanym. O losach regionu miało zadecydować głosowanie. Przygotowania do plebiscytu odbywały się w niezwykle gorącej atmosferze. Powagę chwili rozumiał nawet rząd w Warszawie, który tuż przed plebiscytem na Górnym Śląsku zawarł pokój ryski z Rosją sowiecką stabilizujący sytuację na Wschodzie. 20 marca 1921 r. do urn poszło 97 procent Górnoślązaków (!). Tylko 47 procent opowiedziało się za przyłączeniem do Polski. Był to rezultat nieszczęsnego zapisu w regulaminie głosowania, który umożliwiał głosowanie również tzw. emigrantom urodzonym na Śląsku, ale mieszkającym poza nim (a zdecydowana większość mieszkała i pracowała w Niemczech). Wzburzenie Polaków było tak duże, że w nocy z 2 na 3 maja po raz trzeci podnieśli oręż przeciw Niemcom. Powstańcza ofensywa zatrzymała się pod Górą św. Anny. O dalszym losie Śląska zadecydowała Rada Ambasadorów. Polsce przyznano zaledwie 29 procent obszaru plebiscytowego, ale przynajmniej wartościowego pod względem gospodarczym. W granicach Polski znalazła się i ziemia jastrzębska. Polskie wojsko zawitało na Górny Śląsk dopiero w czerwcu i lipcu 1922 r., dwa miesiące po przyłączeniu Litwy Środkowej do państwa polskiego. Za oficjalną datę zakończenia walki o granice uważa się 15 marca 1923 r., kiedy Konferencja Ambasadorów uznała wschodnią granicę Polski.

II Rzeczpospolita uzyskała obszar 388,6 tys. km2. Stawiało to ją w rzędzie największych państw europejskich. Pomimo pewnego niedosytu, związanego ze stratami na wschodzie- nie odzyskaliśmy ziem I i II rozbioru, na północy- nie udało się odzyskać Warmii i Mazur, na zachodzie- utrata części Śląska, Wielkopolski i Pomorza, oraz na południu- niepowodzenie na Zaolziu, był to wielki sukces niedawno rozdartej na trzy części Polski, który osiągnięty został dzięki niezwykłej determinacji i waleczności naszych przodków.
 



Marcin Boratyn
powrót »